Delia

Dział dotyczący odtwarzanego przez nas oddziału

Re: Delia

Postprzez Dziadek » 11 lut 2013, o 14:56

Stilgar napisał(a):Dlatego mieliśmy do tej pory lniane żupany oraz delie gdyż stwierdziliśmy, że ciężko wytrzymać byłoby w dwóch warstwach wełny.

Ja nic nie narzucam, sam przeszywam się na nowo i mam dylemat z czego uszyć żupan, czy len niebielony czy cienka wełna (ponieważ pisze się o sukiennych żupanach, a ja rozumiem pod tym pojęciem wełniany materiał). Delie musowo sobie uszyję wełnianą, acz też z jakiej cienkiej wełny, bo inaczej umrę na rekonstrukcji.


Jeżeli mowa gdzieś o suknie to na 99% jest to tkanina wełniana - pytanie tylko jakim sposobem pleciona oraz jak gęsto tkana, bo pewnie od tego zależy jej hmmm... grubość? Nie znam się ani na terminologii ani na przędzeniu i tkaniu wełny ale chyba da się zrobić odmiany lekkie i ciężkie?

Jeszcze to sprawdzę w praktyce, ale gdy jest ciepło to taką delijkę można na siebie zarzucać a nie zakładać całej a to w jakiś sposób powinno pomóc. Też zamierzam sprawić sobie wełnianą delię jak Rudy, żupan pewnie również.

[Pozwoliłem sobie edytować post oraz obrazek by było czytelniej oraz dodać kilka innych przedstawień ode mnie :) - Stilgarozaurus Parchogębus]
Załączniki
Bnh.jpg
63.jpg
59.jpg
1 heraldic.jpg
Avatar użytkownika
Dziadek
Sądecki Warchoł
 
Posty: 717
Dołączył(a): 3 wrz 2012, o 15:18

Re: Delia

Postprzez Abrat » 11 lut 2013, o 22:41

zaraz zaraz chłopy, jaki len niebielony, jacy Niemcy na rowerach, jakie drewniane pięć złotych?

OK len - z niebielonego to się worki robiło. A bielony nie był śnieżnobiały, jak teraz (teraz bieli się chemicznie) ale taka biel złamana odcieniem szarości. Przyczyną prosta, bielenie lnu polegało na moczeniu go i rozpościeraniu na słońcu, UV robiło resztę. Ta metoda na wsi stosowana jeszcze była w latach 50-tych XX wieku. Len niebielony mógł być na kapotę, worki, podbicia tapicerek, wyściółki wszelkiego rodzaju, potrzeby techniczne itp. siermiężne sprawy. Bielony na ubrania, pościel, obrusy itp. Len był wyrabiany głównie przez chłopów samodzielnie i pewnie też w folwarkach. I to były tanie materiały głównie o splotach płóciennych. Ciekawostka, że Beauplan opisuje w XVII w. biedniejszych ordyńców (bodajże z ordy budziackiej) ubranych głównie w lniane chałaty itd. Polecam "Eryka Lassoty i Wilhelma Beauplana opisy Ukrainy" albo nawet lepsze, bo syntetyczne ujęcie WA Serczyk "Na dalekiej Ukrainie". W XIX wieku popularne u zaściankowej, ubogiej szlachty i u chłopstwa były tzw. płótnianki, krojone jak żupan lub chałat (używane jeszcze w XX wieku np. na Lubelszczyźnie, Zamojszczyźnie). Pytanie czy takie żupany noszono w XVII i XVI wieku? Szukałem jakiejś informacji ale nie znalazłem.

Za to wszędzie w źródłach stoi jak byk z wielkimi rogami: sukno na żupany i delie lub inne okrycie wierzchnie dla wojska, wymieniane są też kożuchy na zimę. A sukno to tkanina wełniana folowana (w foluszach), czyli powierzchniowo spilśniana (sfilcowywana), następnie czesana (drapana) i wyrównywana lub nie poprzez strzyżenie.
Czyli jeśli macie chrapkę na rekonstrukcje, to sukno wełniane. Ale w XVI wieku była końcówka bardzo mocnego oziębienia klimatu, a teraz mamy global warming :) i lepiej bawić się w rekonstrukcje wczesnego średniowiecza, kiedy również było ciepło (ponoć podobnie jak teraz - dziadek opowiadał ale ja mu nie dowierzam, ludzie tyle nie żyją, nawet jeśli im dokumenty zaginęły w czasie rewolucji)
CDN muszę iść położyć do spania młodszą pociechę.

CD
Można kupić cienkie sukno wełniane, podawana jest gramatura, W wełnie się spocisz ale kto powiedział, że non stop trzeba paradować w pełnym uniformie typu koszula, żupan, delia. Proponuję wersje delia tylko zwisająca na ramieniu, rękawy żupana podwinięte, poły również podwinięte pod pas, żupan rozpięty prawie do pasa, generalnie luz, blus, wzrok dziki, suknia plugawa czy co tam jeszcze (w domyśle - mamy za sobą miesiąc marszu przez bezdroża Ukrainy, więc odwalcie się, albo przynajmniej zapłaćcie zaległy, za dwa lata, żołd), no chyba, że to defilada na dień pobiedy, eeeee tzn, ukazywanie chorągwi przed jaśnie kimś tam.

Odnośnie rozcięć po bokach na dolnej krawędzi delii, to ja nie kojarzę tego na ikonografii dotyczącej Polaków (ale kto niby ja jestem?), za to takowe są łącznie z pętlicami na przedstawieniach Węgrów (np. w historii ubioru Gutkowskiej-Rychlewskiej). Za to na którymś z polskich portretów kogoś ważnego (nieważnych nie portretowano, bo nie mieli czym za portret zapłacić) jest delia, krój bodajże z długimi rękawami, w której jest rozcięcie kieszeniowe na wystawienie końca pochwy z rękojeścią szabli.

Co do kolorków to kiedy będzie ostateczna decyzja? I czy na pewno te podszewki muszą być grobowe? A może nie czarno czarne ale ciemno szare? A może ciemny granat? To takie sugestie.

Podsumowując - wiosna idzie, trzeba się już zdecydować i szyć, żeby w samych gaciach i koszulinie nie zostać.
A
Avatar użytkownika
Abrat
Łucznik Zawołany
 
Posty: 101
Dołączył(a): 11 paź 2012, o 21:37

Re: Delia

Postprzez Stilgar » 12 lut 2013, o 01:06

Hm, no ja coraz bardziej skłaniam się ku cienkiej wełence. Chyba Jarek Przybyło ma żupan wełniany i delię, a jakoś żyje. Trzeba go spytać... I przy okazji skąd taki wzór mają spytać, może Marek się dowie? ;)

Co do strojów Madziarów, to na swych rycinach często mają bardzo krótkie te swoje żupaniki, u nas są dużo dłuższe.

A podszewka, hm, może granat to nie taki zły pomysł? Mi się też podobał żółty jakim świeca na rolce, ale skoro już wszyscy mają czarne to zmieniał radykalnie nie będę. Ja bym zatem dawał, jak nie czarny, to właśnie ciemny granat i inne przez Abrata zaproponowane.

Ktoś ma jakieś swoje pomysły et rozważania?
"Czterdzieści setków baranów porwołem, dwadzieścia setków baranów zjadłem, w tym ctery śmierdzące i zyje. I dobze" Obrazek
Avatar użytkownika
Stilgar
Chłopski Administrator
 
Posty: 1709
Dołączył(a): 12 sie 2012, o 15:30

Re: Delia

Postprzez Pabloo » 12 lut 2013, o 08:57

A co złego w czarnym?

Estetyka? Zródła?

Boje sie ze bedziemy pstrokaci jak zaczniemy wszystko zmieniac :/
Avatar użytkownika
Pabloo
Psychologiczny Rociarz
 
Posty: 1000
Dołączył(a): 20 sie 2012, o 14:08

Re: Delia

Postprzez trollu » 12 lut 2013, o 09:30

Pstrokacizna jest fajna. :)
Wzór na delie rociarskie to głównie Rociarz z Gołuchowa.
Ja mam delię w cieńkiej wełny i daję radę.
Paaanie Dziesiętnikuuuu....
Avatar użytkownika
trollu
Pan Rotmistrz
 
Posty: 1331
Dołączył(a): 19 sie 2012, o 13:11

Re: Delia

Postprzez Abrat » 12 lut 2013, o 10:25

Nie chodzi o pstrokaciznę, tylko jakoś nie natknąłem się na kolor czarny w opisach które czytałem i oglądałem. A wprost przeciwnie.

Gdybym na pytanie o barwy dostał odpowiedź, ustalone jest to i to, nic bym nie pisał ale jeśli czytam, że może by się spotkać i wreszcie ustalić szczegóły, to wrzucam inne propozycje, np. ciemnoniebieski, granatowy itp.
Avatar użytkownika
Abrat
Łucznik Zawołany
 
Posty: 101
Dołączył(a): 11 paź 2012, o 21:37

Re: Delia

Postprzez Dziadek » 13 lut 2013, o 00:00

Ja wracając jeszcze do tematu pętlic i rozcięć.

Dzisiaj w końcu dorwałem książkę Gutkowskiej (nie lubię czytać ebooków a Nowohucka Biblioteka Publiczna jednak ma dobry zasób oraz co ważne dla mnie - wypożycza do domu a nie tylko do czytelni :D ) i rzeczywiście na ikonografii Madziarskiej są delie z rozcięciami w połach, ale to specjalnie przystosowane do jazdy konnej. A tamtejsze szamerunki to od szyi do pasa były na zapięciach, i na rękawach z rozcięciami i na pierdyliard innych kombinacji, takie mam pierwsze wrażenie.
Avatar użytkownika
Dziadek
Sądecki Warchoł
 
Posty: 717
Dołączył(a): 3 wrz 2012, o 15:18

Re: Delia

Postprzez Gruzin » 13 lut 2013, o 01:13

z tymi szamerunkami to też jest ciekawa sprawa. Właśnie się muszę zabrać za lekturę Gutkowskiej bo do licencjatu się przyda, ale nie wydaje wam się że z szamerunkami to raczej było na zasadzie kaprysu fundatora ? Na przykład miał taki fundować oddział wymyślał jak ma wyglądać i myślał sobie "a teraz sobie pierdykniemy pionowe szamerunki a jak będziemy sobie robić inny oddział to sobie pierdyknę poziome bo mogę "
Student biedak, ale pan. Ciągle żyje ponad stan :D
Avatar użytkownika
Gruzin
Gruziński Moderator
 
Posty: 1751
Dołączył(a): 17 sie 2012, o 00:33

Re: Delia

Postprzez Abrat » 14 lut 2013, o 18:07

Dwa przedstawienia delii z rozcięciem
obraz Śmierć św. Władysława oraz płaskorzeźba z Tarłowa (tutaj rozcięcie z pętlicami.

To co macie to nie są szamerunki tylko pętlice, sam się czasami mylę. Szamerunki to u huzarów.
A
Załączniki
Smierc_sw_Wladyslawa-h600.jpg
szlachcic i smierc - tarlow-h600.jpg
Avatar użytkownika
Abrat
Łucznik Zawołany
 
Posty: 101
Dołączył(a): 11 paź 2012, o 21:37

Re: Delia

Postprzez Dziadek » 15 lut 2013, o 01:50

Może się mylę, ale postacie przedstawione na obrazach wyglądają mi bardziej na szlachtę. Na pierwszym obrazie to właściwie pewność, a co do drugiego - chłopi chyba nie nosili takich okazałych wysokich butów oraz nadziaka? Jeżeli to panowie bracia to rozcięcie połów delii znowu nabiera sensu przy jeździe konnej (się mądrzę a sam nigdy na koniu nie jeździłem tylko powtarzam za książkami :P), jednak dla piechurów CHYBA nie ma praktycznego zastosowania.
Avatar użytkownika
Dziadek
Sądecki Warchoł
 
Posty: 717
Dołączył(a): 3 wrz 2012, o 15:18

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Piechota Lubomirskiego

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość